Recenzja · All-in-one

MarketingTracer recenzja 2026: tanio, ale tylko po angielsku

MarketingTracer to narzędzie SEO, w którym płacisz za każdą witrynę osobno, od 8,95 EUR, czyli około 39 zł miesięcznie. To najtańsze poważne narzędzie, jakie kupisz dziś w Polsce. Działa jednak tylko po angielsku i nie mierzy widoczności w AI.

Tijn Langenberg Tijn Langenberg Zaktualizowano 5 sierpnia 2026 19 min czytania dokładnie przetestowane
Anglojęzyczny pulpit MarketingTracer z audytem SEO on-page

Krótka odpowiedź

MarketingTracer to narzędzie do SEO, czyli do pozycjonowania, w wersji wszystko w jednym, zbudowane przez mały, czteroosobowy zespół. Sprawdza Twoją witrynę bez przerwy w ponad 150 punktach, codziennie mierzy pozycje w Google i pilnuje każdej zmiany, jaka pojawi się na Twoich podstronach. Płacisz przy tym nie za pakiet, tylko za każdą podpiętą witrynę, od 8,95 EUR, czyli około 39 zł miesięcznie. Raporty z Twoim logo, także na Twojej własnej domenie, dostajesz w każdym pakiecie bez dopłaty.

Są jednak dwie granice i obie trafiają prosto w polskiego kupującego. Narzędzie obsłużysz wyłącznie po angielsku, bo polskiego nie ma ani w aplikacji, ani we wsparciu, ani w dokumentacji. Do tego nie sprawdza, czy widać Cię w odpowiedziach AI, więc pytanie „czy ChatGPT mnie wymienia” pozostaje bez odpowiedzi. Moja ocena łączna to 3,9 na 5. Jeśli prowadzisz kilka własnych witryn, dobrze czujesz się po angielsku i szukasz taniego, technicznie mocnego stróża, dostajesz tu wyjątkowo dużo za niewielkie pieniądze. Jeśli dopiero zaczynasz albo zależy Ci na widoczności w AI, lepiej rozejrzyj się dalej.

Najważniejsze fakty zebrałem w jednym miejscu, stan na 30 lipca 2026.

FaktWartość
Cena od8,95 EUR, czyli około 39 zł miesięcznie za jedną witrynę
Model rozliczeniapłacisz za każdą podpiętą witrynę, przy większej liczbie witryn stawka za sztukę spada
Podatekceny netto, z ważnym NIP UE rozliczasz VAT we własnej deklaracji
Pomiar widoczności w AInie, tego narzędzie nie robi
Darmowy test14 dni bez karty i bez instalacji, stałego darmowego pakietu nie ma
Interfejs po polskunie, do wyboru angielski, niderlandzki i serbski
Wsparciemailem, po angielsku i po niderlandzku, telefon dopiero w najdroższym pakiecie
Raporty white-labelw każdym pakiecie, także na Twojej własnej domenie
Najważniejsze integracjeGoogle Search Console, Google Analytics, Google Ads, Facebook i Looker Studio
All-in-one
MarketingTracer
3,9/ 5
  • Zaczynasz od 8,95 EUR, czyli około 39 zł netto miesięcznie za jedną witrynę
  • Raporty white-label na Twojej własnej domenie dostajesz w każdym pakiecie, bez dopłaty
  • Monitoring działa bez przerwy i pokazuje każdą zmianę na stronie jako porównanie tekstu
8,95 EUR, czyli ok. 39 zł/mies. za witrynę 14 dni testów za darmo, bez karty płatniczej
Zobacz MarketingTracer

Plusy i minusy w skrócie

Najpierw skrót, bez owijania w bawełnę. Poniżej to, co w tym narzędziu naprawdę działa, a pod spodem rzeczy, które warto zważyć przed zakupem.

Co uważam za mocne

  • Płacisz za witrynę, a nie za pakiet, więc wejście dla jednej strony zamyka się w około 39 zł miesięcznie.
  • Raporty z Twoim logo, a nawet cały pulpit na Twojej własnej domenie, dostajesz już w najtańszym pakiecie.
  • Monitoring pokazuje każdą zmianę na stronie jako porównanie tekstu, ze starym akapitem obok nowego.
  • Audyt rusza sam, bez ustawiania, i układa ponad 150 punktów według wpływu na wyniki.
  • Pozycje mierzone są codziennie, a wynik z komputera i z telefonu masz w jednym widoku, bez podwójnego liczenia fraz.

Co warto wiedzieć, zanim zapłacisz

  • Po polsku nie znajdziesz tu niczego, ani w aplikacji, ani we wsparciu, ani w dokumentacji.
  • Widoczności w AI narzędzie nie mierzy, więc ChatGPT, Perplexity i AI Overviews są poza jego zasięgiem.
  • Bazy wiedzy nie ma, a telefon do zespołu zaczyna się dopiero w najdroższym pakiecie.
  • Cennika w złotych nie ma, a strona, na którą trafisz, podaje kwoty w dolarach.

W tym artykule

Czym jest MarketingTracer i kto za nim stoi?

MarketingTracer powstaje w Amsterdamie, a buduje go zespół czterech osób. Widać to w całym produkcie. Na pytania odpowiadają ci sami ludzie, którzy piszą kod, a założyciel przyszedł z tematyki szybkości stron, co czuć w tym, jak poważnie potraktowano tu monitoring. Duża firma to nie jest. Osobista, owszem.

Samo narzędzie to pakiet wszystko w jednym do pozycjonowania. Dostajesz audyt techniczny, ciągłe pilnowanie podstron, monitoring pozycji, pomocnik przy pisaniu treści, moduł do link buildingu oraz raporty w Twojej własnej szacie graficznej. Producent mówi wprost, dla kogo to zbudował. Na stronie stoi hasło o agencjach i webmasterach, a ścianę klientów wypełniają agencje marketingowe.

Czy to znaczy, że przy jednej własnej witrynie nie ma tu czego szukać? Nie, i to jest właśnie ciekawe. Przez rozliczenie za witrynę wejście jest niskie także przy jednej stronie. Musisz tylko wiedzieć, co kupujesz, bo to narzędzie dla agencji z funkcjami, których być może nigdy nie dotkniesz, i z mniejszą dawką tłumaczenia niż w produktach robionych pod początkujących.

Dlaczego MarketingTracer bywa dobrym wyborem

Płacisz za każdą witrynę osobno, a nie za pakiet

Większość narzędzi SEO sprzedaje Ci pakiet z limitami, których i tak nie wykorzystasz w połowie. Tutaj rozliczasz się za każdą podpiętą witrynę. Jedna strona kosztuje 8,95 EUR, czyli około 39 zł miesięcznie, a od pięciu witryn stawka za sztukę spada. Prowadzisz kilka własnych stron albo obsługujesz klientów? Wtedy ten model robi się bardzo szybko opłacalny.

Anglojęzyczny audyt on-page w MarketingTracerze z wyjaśnionymi punktami kontrolnymi i postępem przy każdym.
Anglojęzyczny audyt on-page w MarketingTracerze z wyjaśnionymi punktami kontrolnymi i postępem przy każdym.

Stróż, który pracuje bez przerwy

Podpinasz witrynę i audyt rusza sam, bez żadnego ustawiania. Narzędzie sprawdza ponad 150 punktów w sześciu kategoriach i układa każdy znaleziony problem według wpływu na wyniki, z wyjaśnieniem zwykłym językiem. Od razu wiesz więc, od czego zacząć i dlaczego akurat od tego.

Najbardziej lubię tu monitoring. Narzędzie pilnuje Twoich podstron bez przerwy i pokazuje każdą zmianę jako porównanie tekstu, ze starym akapitem przekreślonym obok nowego. Jeśli ktoś z Twojego zespołu usunie ważny fragment, zobaczysz to tego samego dnia na osi czasu. Powiadomienia ustawiasz osobno dla każdego rodzaju zmiany i wysyłasz je czterema kanałami, choćby wprost do osoby, która zajmuje się Twoją stroną. Szybkość ładowania mierzy Google Lighthouse, a powtarzającą się treść narzędzie wyłapuje po znaczeniu zdań, a nie po dosłownym brzmieniu słów.

Kronika zmian w MarketingTracerze, w której każda zmiana pokazana jest jako porównanie tekstu.
Kronika zmian w MarketingTracerze, w której każda zmiana pokazana jest jako porównanie tekstu.

Pozycje codziennie, komputer i telefon w jednym widoku

Monitoring pozycji chodzi każdego dnia, na prawdziwych przeglądarkach, a wynik z komputera i z telefonu stoi obok siebie w jednej tabeli. W wielu narzędziach te dwa pomiary liczą się jako osobne frazy i płacisz za nie podwójnie. Tutaj nie. Kraj wyszukiwarki wybierasz sam, dodając frazy do projektu, a obok własnych pozycji możesz codziennie mierzyć do dwudziestu konkurentów i cofnąć się w historii o mniej więcej cztery lata.

Sprytnie rozwiązano tu kanibalizację. Jeśli dwie Twoje podstrony walczą o tę samą frazę, narzędzie oznacza to spadkiem wskaźnika zdrowia frazy i podpowiada, żeby je połączyć. To jeden z tych problemów, których samemu prawie nigdy się nie zauważa.

Monitoring pozycji w MarketingTracerze z komputerem i telefonem w jednym widoku.
Monitoring pozycji w MarketingTracerze z komputerem i telefonem w jednym widoku.

Raporty z Twoim logo w każdym pakiecie, także na Twojej domenie

Jeśli pracujesz dla klientów, to jest tu argument numer jeden. Automatyczne raporty dzienne, tygodniowe albo miesięczne dostajesz w swojej szacie graficznej, a cały pulpit możesz postawić na własnej domenie, z Twoim logo i Twoimi kolorami. W pakiecie znajdziesz jeszcze ewidencję godzin, która wciąga czas przepracowany dla klienta prosto do raportu miesięcznego. Wszystko to wchodzi w skład każdego pakietu, po krótkiej weryfikacji jakości po stronie producenta.

Do tego dochodzi pulpit z ponad setką wskaźników z Google Search Console, Google Analytics, Google Ads i Facebooka, z gotowymi szablonami na klienta i z połączeniem do Looker Studio.

Porównanie z konkurencją w MarketingTracerze, z twoją pozycją obok ich pozycji dla każdej frazy.
Porównanie z konkurencją w MarketingTracerze, z twoją pozycją obok ich pozycji dla każdej frazy.

Od rejestracji do pierwszych wniosków

Jak to wygląda w praktyce? Start jest jednym z prostszych, jakie znam, i zamkniesz go w jedno popołudnie.

  1. Odpal darmowy test i podepnij witrynę. Audyt i monitoring startują same, bez konfiguracji.
  2. Odhaczaj znalezione punkty według wpływu. Narzędzie samo ustawia kolejność i tłumaczy, o co chodzi w każdym z nich.
  3. Dodaj frazy i wybierz kraj wyszukiwarki. Celuj w około 200 fraz na witrynę, bo pod tyle zbudowano pulpit.
  4. Popraw jedną podstronę pomocnikiem do treści. Zestawia on Twój tekst z pierwszą setką wyników Google dla danego tematu i podpowiada, czego brakuje. Pisania nie oddajesz maszynie, co dla wiarygodności Twojego tekstu uważam raczej za zaletę. W najtańszym pakiecie zrobisz dwie takie analizy miesięcznie.
Analiza treści w MarketingTracerze z grupami tematów wyczytanymi z pierwszej setki Google.
Analiza treści w MarketingTracerze z grupami tematów wyczytanymi z pierwszej setki Google.

Co mogłoby być lepiej

Teraz część, którą trzeba przeczytać przed zakupem, a nie po nim.

Widoczności w AI to narzędzie nie mierzy. Coraz więcej osób zadaje pytanie ChatGPT albo czyta odpowiedź AI wyświetloną nad wynikami wyszukiwania. To, czy padasz w tych odpowiedziach, nazywamy widocznością w AI, w skrócie GEO. MarketingTracer nie robi z tym nic. Nie mierzy ChatGPT ani Perplexity, a wśród elementów strony wyników nie ma AI Overviews. Reklamowe „smart A.I.” w tym produkcie to klasyczna analiza tekstu, która zestawia Twoją treść z pierwszą setką wyników, a nie pomiar odpowiedzi AI. W Polsce ma to dziś większe znaczenie niż rok temu. Polski producent narzędzi SEO policzył na danych z Google Search Console z okresu od maja do października 2025, że podsumowanie AI pojawia się przy blisko 29 procentach polskich zapytań. Kierunek trudno podważyć. Chcesz to mierzyć? Morningscore ma ChatGPT i AI Overviews w każdym pakiecie.

Po polsku nie znajdziesz tu ani jednego słowa. Aplikację ustawisz po angielsku, niderlandzku albo serbsku i startuje ona po angielsku. Wsparcie odpowiada po angielsku, strona sprzedażowa istnieje w dwóch językach i polskiego wśród nich nie ma. Najdotkliwsze jest to przy raportach, czyli przy najmocniejszej stronie tego produktu. Jeśli wysyłasz polskiemu klientowi pulpit na własnej domenie i z własnym logo, opisy w środku i tak pozostają angielskie. Dla agencji, która sprzedaje raport jako część usługi, to realny problem, a nie drobiazg.

Bazy wiedzy nie ma, więc przy każdym pytaniu piszesz do człowieka. Angielska strona wsparcia to sam formularz kontaktowy, a jedyne sześć pytań i odpowiedzi stoi na wersji niderlandzkiej. Na tym kończy się cała warstwa samoobsługi, bo centrum pomocy, jakie ma dziś prawie każde narzędzie, tutaj nie istnieje. Utkniesz wieczorem przed publikacją, wysyłasz maila i czekasz do rana. Telefon do zespołu, czyli najlepsze, co ten producent ma do zaoferowania, zaczyna się dopiero w najdroższym pakiecie. W najtańszym nie zadzwonisz do nikogo.

Cennik, który zobaczysz, jest w dolarach i mówi coś innego niż faktura. Polskiej wersji strony nie ma, więc trafiasz na wersję angielską, a ta podaje 9,75 USD za witrynę i dopisuje pod spodem, że podatek jest już wliczony. Faktura wygląda inaczej, bo producent rozlicza się w euro i podaje ceny netto, co potwierdza także jego regulamin. Kwota na ekranie jest przez to o kilka procent niższa od tej, którą naprawdę zapłacisz. Samemu narzędziu to nie szkodzi, tylko orientację zaczynasz od złego bilansu i musisz liczyć od nowa.

Najtańszy pakiet to wersja okrojona. Za 8,95 EUR miesięcznie za witrynę nie dostajesz modułu do link buildingu, wsparcie masz wyłącznie mailowe, a limit to 200 fraz i dwie analizy treści miesięcznie. Do pilnowania jednej strony w zupełności wystarczy. Chcesz poważnie pracować nad linkami albo co tydzień prześwietlać teksty? Wtedy szybko dobijasz do sufitu, bo kolejny próg zaczyna się dopiero przy pięciu witrynach.

Drobny druk jednak istnieje. Strona obiecuje brak okresu wypowiedzenia i brak drobnego druku. Regulamin mówi co innego. Abonament przedłuża się milcząco co miesiąc, a okres wypowiedzenia wynosi jeden miesiąc kalendarzowy. Umowa podlega przy tym prawu holenderskiemu, a sądem właściwym jest sąd w Bergen op Zoom. Dramatu w tym nie ma, tylko warto ten fragment przeczytać, zanim klikniesz zamówienie.

Kupujesz w dużej mierze na zaufanie. Za produktem stoi czteroosobowy zespół, a opinii użytkowników prawie nie ma. Ten mały zespół jest jednocześnie urokiem tej firmy i jej ryzykiem. Zewnętrznych dowodów na to, co narzędzie obiecuje, jest niewiele, więc Twój własny okres próbny znaczy tu więcej niż przy jakimkolwiek innym narzędziu, które oceniałem.

Jak powstała ta ocena

Ocenę składam z pięciu stałych elementów, dokładnie tych samych przy każdym narzędziu, i opieram ją na własnej pracy z produktem przy prawdziwych projektach i dla prawdziwych klientów oraz na dokumentacji, którą prowadzę na bieżąco. Każda liczba ma swoją datę sprawdzenia, a ocena jest gotowa, zanim w tekście pojawi się jakikolwiek link afiliacyjny.

Moja ocena końcowa

Tak wypada to narzędzie

dokładnie przetestowane
Ocena łączna
  • Gebruiksgemak 7,5 / 10
  • Zoekwoordenonderzoek / kernfunctie 7,5 / 10
  • Rapporten 8,5 / 10
  • Ondersteuning 6,5 / 10
  • Prijs / waarde 8,5 / 10
ElementOcena
Łatwość obsługi7,5
Główna funkcja7,5
Raporty8,5
Wsparcie6,5
Cena i wartość8,5
Ocena łączna3,9 na 5

Średnia z tych pięciu elementów wynosi 7,7. Dzielę ją przez dwa, wychodzi 3,85, a po zaokrągleniu do jednego miejsca po przecinku daje to 3,9. Możesz to przeliczyć samodzielnie.

Raporty to jedna z dwóch najwyższych not, bo raportowanie z własnym logo na własnej domenie w każdym pakiecie to najhojniejszy zestaw, jaki do tej pory oceniałem. Wsparcie dostaje najniższą notę w całym moim zestawie narzędzi, i to nie dlatego, że ludzie po drugiej stronie są słabi. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, że nie masz gdzie sprawdzić czegokolwiek samodzielnie, a jedyny kanał głosowy zaczyna się w najdroższym pakiecie. Główna funkcja jest szeroka, tylko żaden pomiar nie został tu potwierdzony z zewnątrz, a brak jakiegokolwiek pomiaru widoczności w AI ciągnie ten element w dół.

Cena i wartość wymaga w Polsce osobnego akapitu, bo składam ją wyłącznie z lokalnej ceny i sposobu płatności. W górę ciągnie ją kwota, bo za około 39 zł za witrynę dostajesz komplet z raportami white-label. W dół ciągną dwie rzeczy. Ceny w złotych nie ma, więc kwota zależy od kursu i od prowizji Twojego wydawcy karty, a przy tak niskim rachunku są to co prawda grosze, tylko bilans i tak co miesiąc wygląda inaczej. Do tego sposób płatności poznajesz dopiero przy zakładaniu abonamentu, a czego nie widzisz wcześniej, tego nie policzysz. Razem wychodzi 8,5.

FaktWartość (stan na 30 lipca 2026)
Audytponad 150 punktów kontrolnych w sześciu kategoriach, skanowane bez przerwy
Pozycjeodświeżane codziennie, komputer i telefon w jednym widoku
Konkurencido 20 domen mierzonych codziennie obok Twojej
Fair usepulpit zbudowany na około 200 frazach na witrynę, powyżej 1 000 producent prosi o kontakt
Raporty white-labelw każdym pakiecie, także na własnej domenie

Ile MarketingTracer kosztuje w Polsce?

Producent rozlicza się za każdą podpiętą witrynę, ze zniżką rosnącą wraz z liczbą stron. Płacisz co miesiąc, bo abonamentu rocznego ze zniżką tu nie ma. Dwie rzeczy musisz wiedzieć z góry. Faktura przychodzi w euro, bo producent nie prowadzi cennika w złotych. Kwoty w złotych poniżej to moje własne przeliczenie po kursie średnim NBP z 30 lipca 2026, gdzie 1 EUR kosztuje 4,3097 zł. Kurs zmienia się codziennie, więc traktuj je jako przybliżenie, a nie jak cennik.

Wszystkie kwoty w tym rozdziale to ceny netto, bez VAT. Jak podatek wygląda u Ciebie, tłumaczę pod tabelami.

Persoonlijk

8,95
EUR, czyli ok. 39 zł/mies. za witrynę

od 1 do 5 witryn


  • 200 fraz na witrynę, 2 analizy treści, wsparcie mailem, bez modułu do link buildingu
Wybierz Persoonlijk

Start-up

7,25
EUR, czyli ok. 31 zł/mies. za witrynę

od 5 do 25 witryn


  • 5 000 fraz na witrynę, 50 analiz treści, moduł do link buildingu, pierwszeństwo w skrzynce, jedno szkolenie
Wybierz Start-up

Agency

5,75
EUR, czyli ok. 25 zł/mies. za witrynę

od 25 do 50 witryn


  • 10 000 fraz i więcej, 500 analiz treści i więcej, pomoc telefoniczna i osobista opieka, trzy szkolenia
Wybierz Agency
PakietLiczba witrynZa witrynę miesięcznieTo okołoFrazy na witrynę
Persoonlijk1 do 58,95 EUR39 zł200
Start-up5 do 257,25 EUR31 zł5 000
Agency25 do 505,75 EUR25 zł10 000 i więcej

Przy takim modelu sama cena wejścia mówi niewiele, więc policzyłem trzy sytuacje, które spotykam najczęściej.

Ile witrynPakietRachunekMiesięcznie netto
Jedna własna witrynaPersoonlijk1 × 8,95 EURokoło 39 zł
Pięć witrynStart-up5 × 7,25 EURokoło 156 zł
Dwadzieścia pięć witryn klienckichAgency25 × 5,75 EURokoło 620 zł

Kilka rzeczy chcę Ci dać do ręki, zanim wybierzesz.

Pakiety różnią się nie tylko liczbą witryn. Moduł do link buildingu wchodzi dopiero od pakietu Start-up, a liczba analiz treści rośnie z dwóch miesięcznie w najtańszym planie do pięćdziesięciu i dalej do pięciuset i więcej. Patrz więc nie tylko na kwotę, ale i na to, jak faktycznie pracujesz.

Tak działa VAT. Ceny są netto. Jako firma z ważnym numerem NIP UE płacisz kwotę z cennika i rozliczasz podatek we własnej deklaracji w ramach odwrotnego obciążenia, a zwykle od razu go odliczasz. Dla większości osób, które czytają tę recenzję, to sytuacja domyślna.

Płatność opisuje umowa, a nie ekran sprzedażowy. Regulamin przewiduje fakturę płatną w ciągu czternastu dni. To wskazówka, a nie pewnik, bo samą płatność zobaczysz dopiero przy zakładaniu abonamentu. Akurat w Polsce taki model wypada dobrze, bo faktura z terminem płatności to w rozliczeniach firmowych zwyczajna praktyka.

Test jest naprawdę darmowy. Okres próbny trwa 14 dni, nie wymaga karty i nie wymaga instalacji. Podpinasz witrynę i po prostu patrzysz, co audyt o niej myśli.

Rezygnacja wymaga miesiąca cierpliwości. To abonament miesięczny, który przedłuża się milcząco, z miesięcznym okresem wypowiedzenia w regulaminie. Chcesz zakończyć, złóż wypowiedzenie z zapasem.

Zwróć uwagę na jednostkę, bo tu najłatwiej się pomylić. Polskie rankingi narzędzi SEO liczą zwykle cenę za tysiąc fraz na jednej stronie, a tutaj płacisz za witrynę z dwiema setkami fraz. To nie są te same jednostki, więc przy dużej liczbie fraz obraz się zmienia i rachunek trzeba złożyć od nowa.

Ceny sprawdzone 30 lipca 2026.

Moje zdanie o MarketingTracerze

Zapamiętałem ten produkt jako świetnie wyposażony warsztat za zakurzoną witryną sklepową. Monitoring z porównaniem tekstu to najsprytniejsze rozwiązanie, jakie w tej półce cenowej widziałem, a audyt układa robotę tak, że wiesz, gdzie zacząć. Za to sama komunikacja producenta bywa niechlujna, cennik po angielsku podaje inne liczby niż faktura, a tłumaczeń jest tyle, co kot napłakał.

Zaletą jest tu niewielka skala firmy. Piszesz do ludzi, którzy budują ten produkt, i czuć, że nad techniką ktoś naprawdę pomyślał. Brzmi zbyt kameralnie? Sam podchodziłem do tego z rezerwą. W praktyce działa to uspokajająco, bo między Tobą a autorami nie stoi żaden dział obsługi.

Polski kontekst zmienia jednak rachunek i nie zamierzam tego wygładzać. To, co ten produkt naprawdę wyróżnia, czyli własny język, telefon do zespołu i lokalne referencje, w Polsce po prostu nie działa. Do tego dochodzi brak pomiaru widoczności w AI akurat na rynku, gdzie odpowiedzi AI są codziennością, oraz obsługa wyłącznie po angielsku w kraju, w którym lokalna konkurencja mówi po polsku i wystawia fakturę w złotych. Dlatego polecam to narzędzie wąsko. Odradzam je osobie, która kupuje swoje pierwsze narzędzie SEO, firmie działającej lokalnie oraz agencji, która musi oddać klientowi raport po polsku.

Jednej rzeczy nikt tu jednak nie przebije. Za około 39 zł miesięcznie dostajesz techniczny monitoring, codzienny pomiar pozycji i raporty z własnym logo, i takiej stawki na polskim rynku nie ma. Ja sam trzymałbym to narzędzie do pilnowania kilku własnych stron i pogodziłbym się z angielskim, bo za te pieniądze nie znajdę nic równie kompletnego. Jeśli Twój rachunek wyjdzie inaczej, dobrze to rozumiem, a decyzja jest równie sensowna jak moja.

Co mówią inni użytkownicy

Tu robi się bardzo cicho i to samo w sobie jest informacją. Po polsku o tym narzędziu nie ma ani jednej opinii użytkownika. Nie ma go w żadnym z czterech polskich zestawień narzędzi SEO, choć po cenie powinien w nich stać na samym dole tabeli.

Międzynarodowy obraz jest niewiele bogatszy. Na jednej z platform z opiniami stoją dwie recenzje, obie pochwalne i razem dające 5,0 na 5. Pierwsza jest z grudnia 2019 roku, druga z lipca 2020. Na innej platformie leży jedna pochwalna opinia z kwietnia 2020 roku. I na tym koniec, bo profilu na największym branżowym serwisie z opiniami ten produkt nie ma, a jego wizytówka na kolejnej platformie nie zbiera opinii. Głosów z ostatnich lat po prostu nie ma.

Te stare wypowiedzi chwalą przede wszystkim szybkie i uprzejme wsparcie, cenę oraz dokładność pomiarów. Jedyny minus, jaki kiedykolwiek zanotowano, dotyczy braku wskaźników mocy domeny w module do link buildingu, i pochodzi z 2019 roku. Przykładam do nich niewielką wagę, bo o dzisiejszej wersji produktu nie mówią nic.

Jest jeszcze deklaracja samego producenta, że korzysta z niego ponad połowa agencji z pewnego zagranicznego rankingu branżowego. Może tak być, bo agencje rzadko zostawiają opinie na publicznych platformach, a ściana klientów faktycznie jest pełna nazw agencji. Wniosek dla Ciebie jest prosty. Przy tym narzędziu decyduje Twój własny okres próbny, a nie to, co ktokolwiek kiedyś o nim napisał.

Wsparcie i dokumentacja

To, jakie wsparcie dostajesz, zależy od pakietu. W najtańszym jest to poczta elektroniczna, w średnim dochodzi pierwszeństwo w skrzynce oraz jedno szkolenie, a w najdroższym pomoc telefoniczna i osobista opieka wraz z trzema szkoleniami. Szkolenia wliczone w abonament to rzecz, której nie spotkałem u żadnego innego narzędzia, a dla firmy wdrażającej nowe osoby mają realną wartość. Rozmawiać będziesz po angielsku albo po niderlandzku.

Dokumentacja jest dokładnym odbiciem tego obrazu. Strona pomocy, na którą trafisz, to sam formularz kontaktowy, bo sześć pytań i odpowiedzi producent trzyma wyłącznie w wersji niderlandzkiej. Przy każdym pytaniu pukasz więc do człowieka. Stare opinie chwalą właśnie ten ludzki kontakt i wierzę w to bez trudu przy czteroosobowym zespole. Sprawdź to jednak osobiście w okresie próbnym, bo tamte pochwały pochodzą z 2019 i 2020 roku. Wyślij w pierwszym tygodniu prawdziwe pytanie i zobacz, jak szybko i jak konkretnie dostaniesz odpowiedź. Będziesz to wiedzieć, zanim zapłacisz.

Podsumowanie: czy MarketingTracer jest dla Ciebie?

MarketingTracer ma sens przede wszystkim wtedy, gdy prowadzisz kilka własnych witryn albo pracujesz dla klientów i szukasz taniego, technicznie mocnego stróża. Jeśli zaczynasz przygodę z pozycjonowaniem, działasz lokalnie albo zależy Ci na widoczności w AI, rozejrzyj się dalej.

Dobry wybór, jeśli

  • prowadzisz kilka własnych witryn, bo płacisz za każdą osobno i raporty white-label dostajesz w cenie.
  • szukasz technicznego stróża, który zapisze każdą zmianę na stronie i od razu Cię o niej powiadomi.
  • chcesz poważnie pilnować jednej strony za około 39 zł miesięcznie.
  • dobrze czujesz się po angielsku i nie potrzebujesz obsługi w swoim języku.

Rozejrzyj się dalej, jeśli

  • chcesz wiedzieć, czy ChatGPT i AI Overviews wymieniają Twoją markę, bo tego to narzędzie nie mierzy w ogóle. Morningscore mierzy to w każdym pakiecie, a Keyword.com obejmuje dziewięć silników.
  • kupujesz swoje pierwsze narzędzie SEO i potrzebujesz czegoś, co prowadzi Cię za rękę. Wtedy zacznij od Morningscore.
  • zależy Ci wyłącznie na spokojnym monitoringu pozycji bez reszty modułów. Wincher robi dokładnie to i ma darmowe wejście przez wtyczkę Yoast SEO.
  • musisz oddawać klientowi raport po polsku albo chcesz obsługi i faktury w swoim języku. Wtedy szukaj wśród narzędzi, które liczą w złotych i mówią po polsku.
All-in-one
MarketingTracer
3,9/ 5
  • Zaczynasz od 8,95 EUR, czyli około 39 zł netto miesięcznie za jedną witrynę
  • Raporty white-label na Twojej własnej domenie dostajesz w każdym pakiecie, bez dopłaty
  • Monitoring działa bez przerwy i pokazuje każdą zmianę na stronie jako porównanie tekstu
8,95 EUR, czyli ok. 39 zł/mies. za witrynę 14 dni testów za darmo, bez karty płatniczej
Zobacz MarketingTracer

Często zadawane pytania

To narzędzie SEO typu wszystko w jednym, które sprawdza Twoją witrynę bez przerwy w ponad 150 punktach, codziennie mierzy pozycje w Google i pomaga przy treściach oraz link buildingu. Płacisz za każdą podpiętą witrynę, a raporty z własnym logo dostajesz w każdym pakiecie.

Cennik jest w euro. Po kursie średnim NBP z 30 lipca 2026 (1 EUR = 4,3097 zł) jedna witryna kosztuje 8,95 EUR, czyli około 39 zł miesięcznie. Od pięciu witryn stawka spada do 7,25 EUR, czyli około 31 zł za sztukę, a od dwudziestu pięciu do 5,75 EUR, czyli około 25 zł. Kurs zmienia się codziennie, więc przelicz w dniu zakupu.

Stałego darmowego pakietu nie ma. Możesz natomiast testować narzędzie przez 14 dni bez podawania karty i bez instalacji. Podpinasz witrynę i audyt rusza sam.

Nie. Aplikację ustawisz po angielsku, niderlandzku albo serbsku, wsparcie odpowiada po angielsku, a strona sprzedażowa nie ma polskiej wersji. Dotyczy to także raportów, więc pulpit wysłany klientowi pozostaje angielski, nawet jeśli stoi na Twojej domenie i ma Twoje logo.

Nie. Narzędzie mierzy wyłącznie Twoją widoczność w Google i nie sprawdza, czy ChatGPT, Perplexity albo AI Overviews wymieniają Twoją markę. Jeśli tego szukasz, obejrzyj Morningscore albo Keyword.com.

Kraj wyszukiwarki wybierasz sam, dodając frazy do projektu. Pozycje mierzone są codziennie, na prawdziwych przeglądarkach, a wynik z komputera i z telefonu masz w jednym widoku.

W najtańszym pakiecie 200 fraz na witrynę, mierzonych codziennie, przy czym komputer i telefon liczą się razem. Wyższe pakiety idą do 5 000, a najdroższy do 10 000 fraz i więcej. Producent stosuje przy tym zasadę rozsądnego korzystania i powyżej 1 000 fraz na witrynę prosi o kontakt.

Tak, to abonament miesięczny, który przedłuża się milcząco co miesiąc. Pamiętaj tylko o miesięcznym okresie wypowiedzenia zapisanym w regulaminie, mimo że strona reklamuje się brakiem okresu wypowiedzenia.

Na czym opieram tę ocenę

Czytaj dalej

Przeczytaj też

MarketingTracer moja ocena · 3,9/5
Zobacz MarketingTracer
Dobór narzędzi

Nie wiesz, które narzędzie wybrać?

Pozwól, że zadam Ci osiem krótkich pytań, a potem doradzę, które narzędzia do SEO i widoczności w AI najlepiej pasują do Twojej sytuacji.

Na stronie z wynikami znajdziesz też pełną recenzję każdego narzędzia, żeby od razu zejść głębiej.

Dobierz narzędzie 8 pytań · około 2 minut